Za cenę mieszkania w Warszawie możesz dziś kupić apartament z basenem kilkanaście minut od plaży na Costa Blanca lub Costa del Sol. Pytanie nie brzmi jednak, gdzie mieszka się przyjemniej. Dla inwestora liczy się przede wszystkim jedno: gdzie te same 250-400 tys. euro pracują efektywniej i generują wyższy zwrot z kapitału. Jeszcze kilka lat temu odpowiedź była niemal oczywista. W 2026 roku kalkulacja wygląda już zupełnie inaczej.
W tym artykule porównamy inwestycję w mieszkanie na wynajem w Warszawie z trzema popularnymi lokalizacjami w Hiszpanii: Benidormem, Fuengirolą oraz Torrevieją. Zobaczysz rzeczywisty model finansowy oparty na danych rynkowych, porównanie ROI netto, koszty utrzymania, sposób zarządzania najmem oraz najważniejsze ryzyka. Wszystkie obliczenia wykonujemy według tej samej metodologii, dzięki czemu wyniki można bezpośrednio porównać.
Dlaczego polscy inwestorzy w 2026 roku coraz częściej patrzą na Hiszpanię?
Jeszcze kilka lat temu Warszawa była naturalnym wyborem dla inwestorów kupujących mieszkania na wynajem. Rynek rozwijał się dynamicznie, ceny rosły, a czynsze skutecznie nadążały za wzrostem wartości nieruchomości.
Dziś sytuacja wygląda inaczej.
Ceny mieszkań w stolicy osiągnęły historyczne poziomy, podczas gdy tempo wzrostu czynszów zaczęło wyhamowywać. W efekcie yield brutto dla mieszkań inwestycyjnych w Warszawie wynosi obecnie średnio około 5,5-6,5%, podczas gdy jeszcze kilka lat temu łatwo było znaleźć oferty przekraczające 7%. Źródło: Global Property Guide.
Jednocześnie południe Hiszpanii przeżywa kolejny wzrost popytu na najem krótkoterminowy. Dane AirDNA pokazują, że w takich lokalizacjach jak Benidorm czy Fuengirola średnie obłożenie utrzymuje się na poziomie 60-67% przez cały rok, a w szczycie sezonu przekracza 90%. Coraz większy udział mają również pobyty średnioterminowe – pracownicy zdalni, emeryci z Europy Północnej czy osoby zimujące na Costa Blanca i Costa del Sol.
To właśnie ta zmiana sprawia, że coraz więcej polskich inwestorów przestaje porównywać wyłącznie cenę zakupu. Znacznie ważniejsze staje się pytanie:
Ile pieniędzy nieruchomość realnie generuje po odliczeniu wszystkich kosztów?
To właśnie na tym pytaniu opiera się dalsza część artykułu.

Jak liczymy opłacalność inwestycji?
Jednym z najczęstszych błędów podczas porównywania nieruchomości w Polsce i Hiszpanii jest zestawianie yield brutto z ROI netto.
To dwa różne wskaźniki.
W tym artykule wszystkie lokalizacje analizujemy według identycznego modelu.
Uwzględniamy:
- cenę zakupu nieruchomości,
- roczny przychód z najmu,
- podatek od nieruchomości,
- koszty wspólnoty mieszkaniowej,
- media,
- ubezpieczenie,
- rezerwę na bieżące naprawy,
- prowizję operatora zarządzającego najmem,
- rzeczywiste obłożenie wynikające z danych AirDNA.
Nie uwzględniamy natomiast kosztu kredytu oraz podatku dochodowego inwestora, ponieważ są one zależne od indywidualnej sytuacji podatkowej.
Dzięki temu porównujemy dokładnie to samo: efektywność samej nieruchomości jako aktywa inwestycyjnego.
W artykule pojawiają się dwa podstawowe wskaźniki.
Yield brutto
Przychód roczny z najmu podzielony przez cenę zakupu.
Nie uwzględnia żadnych kosztów.
ROI netto
Dochód pozostający po odliczeniu kosztów operacyjnych podzielony przez cenę zakupu.
To właśnie ten wskaźnik najlepiej pokazuje, ile kapitału pracuje dla inwestora.
Mikro-wniosek: porównywanie samego yield brutto może prowadzić do błędnych decyzji. Dopiero ROI netto pokazuje rzeczywistą opłacalność inwestycji.

Warszawa - ile realnie zarabia mieszkanie inwestycyjne?
Przyjmijmy modelową inwestycję o wartości 250 000 euro (około 1,05 mln zł). To budżet pozwalający kupić nowe mieszkanie o powierzchni 45-55 m² w dobrze skomunikowanej części Warszawy, np. na Woli, Mokotowie, Pradze-Północ czy Żoliborzu. Jest to również poziom cenowy zbliżony do zakupu apartamentu inwestycyjnego w Torreviei, dzięki czemu porównanie z Hiszpanią pozostaje spójne.
Założenia modelu:
| Parametr | Warszawa |
|---|---|
| Cena zakupu | 250 000 € (ok. 1 050 000 zł) |
| Model najmu | Długoterminowy |
| Średnie obłożenie | 97% |
| Średni czynsz | 5 000 zł/mies. |
| Roczny przychód | 58 200 zł (13 857 €) |
| Koszty operacyjne | 8 100 zł |
| Dochód operacyjny netto | 50 100 zł (11 930 €) |
| ROI netto | 4,8% |
Hiszpania - ile realnie zarabia apartament w Benidormie, Fuengiroli i Torrevieja?
W przeciwieństwie do Warszawy, gdzie dominuje najem długoterminowy, w Hiszpanii największy potencjał generuje najem krótkoterminowy. Oznacza to wyższe stawki dobowe, ale również większą sezonowość i konieczność profesjonalnego zarządzania.
Poniższe modele opierają się na danych AirDNA dotyczących średniego obłożenia i ADR (Average Daily Rate), a koszty operacyjne uwzględniają m.in. podatek od nieruchomości (IBI), opłaty wspólnotowe, media, ubezpieczenie oraz prowizję operatora zarządzającego najmem na poziomie 20%.
Benidorm - najwyższy potencjał przychodów z najmu krótkoterminowego
Benidorm od lat pozostaje jednym z najbardziej obłożonych rynków najmu wakacyjnego w Hiszpanii. Długi sezon turystyczny oraz duży udział turystów zagranicznych sprawiają, że apartamenty osiągają wysokie stawki dobowe nie tylko latem, ale również wiosną i jesienią.
Największą zaletą Benidormu jest wysoki potencjał przychodów. Jednocześnie należy pamiętać, że jest to rynek mocno oparty na najmie krótkoterminowym. W praktyce oznacza to większą liczbę rezerwacji, częstsze sprzątanie i konieczność współpracy z operatorem.
Wniosek: Benidorm oferuje jeden z najwyższych potencjałów dochodowych na Costa Blanca, ale wymaga profesjonalnego zarządzania.

Fuengirola - stabilny popyt przez większą część roku
Fuengirola, położona na Costa del Sol, wyróżnia się dłuższym sezonem oraz większym udziałem pobytów średnioterminowych. Oprócz turystów przyjeżdżają tu również osoby pracujące zdalnie oraz emeryci z Europy Północnej, którzy wynajmują apartamenty nawet przez kilka miesięcy.
Torrevieja - najniższy próg wejścia
Torrevieja od wielu lat pozostaje jedną z najczęściej wybieranych lokalizacji przez zagranicznych inwestorów kupujących pierwszą nieruchomość w Hiszpanii.
Niższe ceny zakupu sprawiają, że próg wejścia jest znacznie niższy niż na Costa del Sol, a popyt generują zarówno turyści, jak i osoby zimujące na wybrzeżu.
| Parametr | Torrevieja | Benidorm | Fuengirola |
|---|---|---|---|
| Cena zakupu (model) | 250 000 € | 400 000 € | 350 000 € |
| Średnie obłożenie | 61% | 62% | 66% |
| ADR (średnia stawka dobowa) | 114 € | 177 € | 191 € |
| Szacowany roczny przychód | 25 400 € | 40 000 € | 46 000 € |
| Łączne koszty operacyjne | 9 330 € | 13 600 € | 15 050 € |
| Dochód operacyjny netto (NOI) | 16 070 € | 26 400 € | 30 950 € |
| ROI netto* | 6,4% | 6,6% | 8,8% |
| Profil najmu | Krótkoterminowy + średnioterminowy | Głównie krótkoterminowy | Krótkoterminowy + średnioterminowy |
| Sezonowość | Średnia | Niska–średnia | Niska |
| Potencjał wzrostu wartości | ⭐⭐⭐⭐☆ | ⭐⭐⭐⭐☆ | ⭐⭐⭐⭐⭐ |
| Próg wejścia | Najniższy | Wysoki | Średni |
| Dla kogo? | Pierwsza inwestycja za granicą | Maksymalizacja przychodów | Stabilny wzrost wartości + wysoki popyt |
Polska czy Hiszpania - porównanie ROI netto, yield i obłożenia
Po zastosowaniu tej samej metodologii dla wszystkich lokalizacji otrzymujemy następujące wyniki.
| Parametr | Warszawa | Torrevieja | Benidorm | Fuengirola |
|---|---|---|---|---|
| Cena zakupu | 250 000 € | 250 000 € | 400 000 € | 350 000 € |
| Model najmu | Długoterminowy | Krótkoterminowy | Krótkoterminowy | Krótkoterminowy |
| Yield brutto | ok. 6,5% | ok. 10,2% | ok. 10,0% | ok. 13,1% |
| ROI netto | 5,0% | 6,4% | 6,6% | 8,8%* |
| Średnie obłożenie | 97% | 61% | 62% | 66% |
| Wynajęte dni w roku | ok. 354 | ok. 223 | ok. 226 | ok. 241 |
Uwaga metodologiczna: ROI dla Fuengiroli zakłada utrzymanie średnich parametrów AirDNA oraz sprawne zarządzanie apartamentem. W scenariuszu konserwatywnym należy przyjąć poziom około 6,8-7,2%.
Co z tego wynika?
Jeżeli priorytetem jest stabilny dochód i minimalne zaangażowanie, Warszawa pozostaje bardzo dobrym wyborem. Najem długoterminowy jest przewidywalny, ryzyko pustostanów niewielkie, a zarządzanie można prowadzić samodzielnie.
Jeżeli jednak głównym celem jest maksymalizacja stopy zwrotu z kapitału, dane wskazują na przewagę analizowanych lokalizacji w Hiszpanii. Nawet przy konserwatywnych założeniach dotyczących obłożenia i kosztów operacyjnych ROI netto pozostaje wyższe niż w przypadku przeciętnej inwestycji mieszkaniowej w Warszawie.
Nie oznacza to jednak, że inwestycja w Hiszpanii jest pozbawiona ryzyka. Kluczowe znaczenie ma sezonowość, lokalne regulacje oraz wybór odpowiedniego operatora zarządzającego najmem.
Mikro-wniosek: przewaga Hiszpanii wynika przede wszystkim z wyższych przychodów generowanych przez najem krótkoterminowy. Warszawa wygrywa stabilnością, natomiast Hiszpania – potencjałem dochodowym.
Sezonowość, obłożenie i ryzyko – czy liczby spinają się przez cały rok?
Najczęstszy argument przeciwko inwestowaniu w Hiszpanii brzmi: „To działa tylko przez trzy miesiące wakacji.” Jeszcze kilka lat temu można było się z tym częściowo zgodzić. Dziś rynek wygląda jednak inaczej.
Najem krótkoterminowy na Costa Blanca i Costa del Sol nie opiera się wyłącznie na sezonie letnim. Coraz większy udział mają pobyty średnioterminowe: od kilku tygodni do kilku miesięcy realizowane przez pracowników zdalnych, emerytów z Europy Północnej oraz osoby spędzające zimę w cieplejszym klimacie. Dzięki temu sezon wydłużył się praktycznie do 8–10 miesięcy w roku, a w najlepszych lokalizacjach trwa niemal cały rok.
Nie oznacza to jednak, że każdy apartament osiągnie identyczne wyniki. O rentowności decydują przede wszystkim lokalizacja, standard nieruchomości oraz sposób zarządzania najmem.
| Lokalizacja | Wysoki sezon | Niski sezon | Charakterystyka |
|---|---|---|---|
| Benidorm | kwiecień–październik | listopad–marzec | Silny ruch turystyczny przez większość roku |
| Fuengirola | marzec–listopad | grudzień–luty | Stabilny popyt dzięki turystom i pobytom średnioterminowym |
| Torrevieja | maj–wrzesień | październik–kwiecień | Większy udział właścicieli i emerytów zimujących na Costa Blanca |
Źródła: AirDNA MarketMinder, dane lokalnych organizacji turystycznych.
Najbardziej stabilnym rynkiem pozostaje Fuengirola, gdzie poza sezonem znaczną część obłożenia generują osoby wynajmujące mieszkania na kilka tygodni lub miesięcy. W Benidormie dominują pobyty wakacyjne, jednak dzięki dużej liczbie turystów zagranicznych sezon jest wyjątkowo długi. Torrevieja charakteryzuje się niższymi stawkami dobowymi, ale rekompensuje to niższą ceną zakupu nieruchomości.

Prawo, podatki i zarządzanie najmem z Polski – jak wygląda to w praktyce?
Dla wielu inwestorów największą barierą nie jest cena zakupu, lecz przekonanie, że nieruchomością oddaloną o 2500 kilometrów trudno skutecznie zarządzać.
W praktyce właśnie ten element zmienił się najbardziej w ostatnich latach.
Coraz więcej właścicieli nie zarządza apartamentem samodzielnie. Korzystają z lokalnych operatorów, którzy przejmują praktycznie wszystkie obowiązki związane z wynajmem – od przygotowania oferty, przez kontakt z gośćmi, aż po sprzątanie i rozliczenia.
Dzięki temu inwestor pełni przede wszystkim rolę właściciela aktywa, a nie osoby obsługującej codzienne rezerwacje.
Podatki dla nierezydenta – ile realnie oddajesz fiskusowi?
Kupując nieruchomość w Hiszpanii jako polski rezydent podatkowy, należy pamiętać o kilku obowiązkach formalnych.
Pierwszym z nich jest uzyskanie numeru NIE (Número de Identidad de Extranjero), który jest wymagany przy zakupie nieruchomości oraz rozliczeniach podatkowych.
Dochody z najmu podlegają opodatkowaniu w Hiszpanii podatkiem IRNR (Impuesto sobre la Renta de No Residentes). Zasady rozliczeń różnią się w zależności od kraju rezydencji właściciela oraz aktualnych przepisów, dlatego przed zakupem warto skonsultować model podatkowy z doradcą.
Do kosztów zakupu należy doliczyć również:
- podatek od przeniesienia własności lub VAT (w zależności od rynku pierwotnego i wtórnego),
- koszty notarialne,
- wpis do rejestru nieruchomości,
- obsługę prawną.
Łącznie koszty transakcyjne wynoszą zazwyczaj około 10–14% ceny zakupu, dlatego powinny zostać uwzględnione już na etapie planowania inwestycji.
Operator najmu – co robi za Ciebie i ile to kosztuje?
Profesjonalny operator pobiera zazwyczaj 15–25% przychodów z najmu, w zależności od zakresu usług i lokalizacji.
W zamian przejmuje m.in.:
- przygotowanie i optymalizację ofert na platformach rezerwacyjnych,
- dynamiczne zarządzanie cenami,
- kontakt z gośćmi,
- meldowanie i wymeldowanie,
- organizację sprzątania,
- serwis techniczny,
- raportowanie przychodów i kosztów.
Dzięki temu właściciel nie musi zajmować się bieżącą obsługą apartamentu ani być obecny na miejscu.
Oczywiście zarządzanie wiąże się z dodatkowym kosztem, jednak w wielu przypadkach profesjonalny operator jest w stanie zwiększyć obłożenie i średnią stawkę dobową na tyle, że prowizja częściowo lub całkowicie się zwraca.
Mikro-wniosek: dla inwestora mieszkającego w Polsce profesjonalne zarządzanie nie jest kosztem wygody – często stanowi element zwiększający rentowność inwestycji.

Warszawa czy Hiszpania – gdzie w 2026 roku bardziej opłaca się inwestować?
Jeżeli spojrzymy wyłącznie na liczby, odpowiedź nie jest jednoznaczna. Wszystko zależy od tego, jaki model inwestowania preferujesz.
Warszawa nadal pozostaje jednym z najbardziej stabilnych rynków mieszkaniowych w Europie Środkowo-Wschodniej. Najem długoterminowy zapewnia przewidywalne przepływy pieniężne, niewielką liczbę pustostanów oraz stosunkowo proste zarządzanie nieruchomością. W zamian inwestor akceptuje niższą rentowność i ograniczony potencjał zwiększania przychodów.
Hiszpania działa według zupełnie innego modelu. Wyższe przychody z najmu krótkoterminowego pozwalają osiągać lepsze stopy zwrotu, ale wymagają profesjonalnego zarządzania oraz zaakceptowania sezonowości. Dla inwestora oznacza to większą zmienność miesięcznych wpływów, ale również większy potencjał wzrostu dochodów.
Najlepiej pokazuje to końcowe zestawienie.
| Parametr | Warszawa | Torrevieja | Benidorm | Fuengirola |
|---|---|---|---|---|
| Cena zakupu (model) | 250 000 € | 250 000 € | 400 000 € | 350 000 € |
| Model najmu | Długoterminowy | Krótkoterminowy | Krótkoterminowy | Krótkoterminowy |
| Yield brutto | 6.5% | 10,2% | 10,0% | 13,1% |
| ROI netto | 5,0% | 6,4% | 6,6% | 7,0% |
| Średnie obłożenie | 97% | 61% | 62% | 66% |
| Ryzyko sezonowości | Bardzo niskie | Średnie | Średnie | Niskie |
| Zarządzanie | Samodzielnie lub operator | Operator | Operator | Operator |
| Możliwość korzystania z nieruchomości | Ograniczona | Tak | Tak | Tak |
Źródła: AirDNA, Global Property Guide, Otodom, Idealista ,NBP
Patrząc wyłącznie na stopę zwrotu, przewagę mają analizowane lokalizacje w Hiszpanii. Nawet przy konserwatywnych założeniach dotyczących obłożenia generują one wyższy dochód operacyjny niż przeciętna inwestycja mieszkaniowa w Warszawie.
Jednocześnie nie oznacza to, że inwestowanie w Polsce przestało być opłacalne. Dla wielu inwestorów niższe ryzyko, brak sezonowości oraz możliwość samodzielnego zarządzania będą ważniejsze niż dodatkowe 1–2 punkty procentowe rentowności.
Ostatecznie decyzja sprowadza się do odpowiedzi na pytanie:
Czy zależy Ci przede wszystkim na stabilnym dochodzie, czy na maksymalizacji zwrotu z kapitału?
Kiedy wygrywa Warszawa?
Warszawa będzie lepszym wyborem, jeśli:
- zależy Ci na przewidywalnym przepływie gotówki,
- chcesz samodzielnie zarządzać mieszkaniem,
- nie planujesz korzystać z nieruchomości prywatnie,
- preferujesz rynek, który dobrze znasz.
Dla wielu inwestorów posiadających już mieszkania w Polsce będzie to naturalny kierunek dalszej rozbudowy portfela.

Kiedy lepszym wyborem jest Hiszpania?
Hiszpania może okazać się korzystniejsza, jeśli:
- priorytetem jest wyższy ROI netto,
- akceptujesz model najmu krótkoterminowego,
- korzystasz z profesjonalnego operatora,
- myślisz o dywersyfikacji portfela poza Polskę,
- chcesz mieć możliwość korzystania z apartamentu przez kilka tygodni w roku.
W praktyce coraz więcej inwestorów nie zastępuje Polski Hiszpanią, lecz traktuje oba rynki jako uzupełniające się elementy portfela.
Podsumowanie
Jeszcze kilka lat temu porównanie Warszawy z hiszpańskim wybrzeżem kończyło się zazwyczaj podobnym wnioskiem, większe bezpieczeństwo wygrywało z potencjalnie wyższym zyskiem. W 2026 roku różnice zaczynają się zacierać.
Warszawa nadal oferuje stabilny rynek najmu i przewidywalny dochód na poziomie około 5% ROI netto. To dobry wybór dla inwestorów ceniących prostotę zarządzania i ograniczone ryzyko.
Z kolei analizowane lokalizacje w Hiszpanii: Torrevieja, Benidorm i Fuengirola pozwalają osiągać 6–7% ROI netto, a przy dobrze zarządzanych nieruchomościach nawet więcej. Wyższa stopa zwrotu wiąże się jednak z koniecznością profesjonalnego zarządzania oraz większą wrażliwością na sezonowość.
Nie istnieje jedna odpowiedź dobra dla każdego inwestora. Jeżeli budujesz portfel nastawiony na stabilność i prostotę, Warszawa pozostaje bardzo mocnym wyborem. Jeżeli natomiast szukasz wyższego cash flow i chcesz zdywersyfikować aktywa poza Polskę, Hiszpania staje się kierunkiem, którego trudno dziś nie uwzględnić w analizie.
FAQ
Czy inwestycja w mieszkanie w Hiszpanii jest bardziej opłacalna niż w Warszawie?
To zależy od modelu najmu. Najem krótkoterminowy w Hiszpanii może generować wyższy ROI netto niż najem długoterminowy w Warszawie, ale wiąże się z większą sezonowością i koniecznością profesjonalnego zarządzania.
Ile wynosi ROI z mieszkania na wynajem w Warszawie?
Dla dobrze zlokalizowanych mieszkań wynajmowanych długoterminowo ROI netto wynosi zazwyczaj około 4,0–5,5% rocznie, w zależności od kosztów utrzymania i sposobu zarządzania.
Która lokalizacja w Hiszpanii daje najwyższy zwrot?
Spośród analizowanych lokalizacji najwyższy potencjał dochodowy oferuje Fuengirola, natomiast Benidorm zapewnia bardzo wysokie przychody z najmu krótkoterminowego, a Torrevieja wyróżnia się najniższym progiem wejścia.
Czy można zarządzać apartamentem w Hiszpanii mieszkając w Polsce?
Tak. Większość inwestorów korzysta z lokalnych operatorów, którzy odpowiadają za obsługę gości, sprzątanie, serwis techniczny oraz rozliczenia. Koszt takiej usługi wynosi zwykle 15–25% przychodów z najmu.
Umów 20-minutową konsultację inwestycyjną
Masz już konkretną ofertę lub budżet? W trakcie 20-minutowej konsultacji przeanalizujemy ją pod kątem liczb.
Otrzymasz:
- szacowany ROI netto i yield brutto,
- prognozę przychodów z najmu,
- analizę kosztów zakupu i utrzymania,
- ocenę potencjału lokalizacji oraz najważniejszych ryzyk.